Nagła awaria samochodu na drodze to nic przyjemnego. Istnieją różne awarie i usterki, które znacznie utrudniają, a nawet całkowicie uniemożliwiają jazdę. Mogą one spotkać nawet zadbany i regularnie serwisowany samochód. Warto wiedzieć jak należy postępować, gdy dojdzie do takiej sytuacji.
Prawidłowe zabezpieczenie miejsca awarii to podstawa
Gdy dojdzie do awarii, a pojazd jeszcze jest w ruchu to w miarę możliwości należy zjechać na pobocze, pas awaryjny lub w inne miejsce oddalone od linii jezdni. Kolejną czynnością jest włączenie świateł awaryjnych – dzięki nim inni kierowcy wiedzą, że doszło do awarii i należy zachować ostrożność.
Oprócz włączenia świateł awaryjnych, kierowca ma obowiązek umieszczenia trójkąta ostrzegawczego za pojazdem. Obowiązujące odległości są następujące:
- do 1 metra za pojazdem w terenie zabudowanym,
- 30-50 metrów za pojazdem na obszarze niezabudowanym,
- 100 metrów za pojazdem na autostradach i drogach ekspresowych.
Co prawda, kamizelki odblaskowe jeszcze nie są obowiązkowe w Polsce, ale warto się w nie zaopatrzyć i z nich korzystać, gdy dojdzie do takiej sytuacji. Jeszcze bardziej zwiększa to widoczność dla innych użytkowników drogi, a to z kolei wpływa korzystnie na bezpieczeństwo.
Samodzielna naprawa lub wezwanie pomocy
Sporo usterek można naprawić samodzielnie (np. przepalona żarówka lub uszkodzone koło). Trzeba jednak posiadać odpowiedni sprzęt, części zapasowe oraz umiejętności i doświadczenie.
Opcją alternatywną jest wezwanie fachowców, takich jak na przykład https://poltorak24.pl. Profesjonalne pomoce drogowe oferują holowanie pojazdów (również na autostradach i drogach ekspresowych) do klientów lub wskazanych warsztatów. W wielu przypadkach firmy takie oferują bezproblemową naprawę bezpośrednio na miejscu zdarzenia.
Warto zaopatrzyć się w dane kontaktowe sprawdzonych firm. W ten sposób można zabezpieczyć się na wypadek różnych awarii i innych nieprzewidzianych zdarzeń drogowych.